sobota, 30 maja 2015

VIII Powiatowa Spartakiada Seniorów za nami (The VIII Senior Citizens Major Sporting Event is over = После VIII Cпартакиады Пенсионеров)

.
Zgodnie z wcześniejszymi zamierzeniami VIII POWIATOWA SPARTAKIADA SENIORÓW o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna miała miejsce w Hali Sportowej w Wielkim Klińczu w czwartek, 28 maja 2015 r.

Oto końcowe wyniki:
I miejsce - Koło PZERI w Nowym Barkoczynie,
II miejsce - Koło PZERI w Wielkim Klińczu,
III miejsce - Koło PZERI w Kościerzynie,
IV miejsce - Koło PZERI w Karsinie,
V miejsce - Koło PZERI w Kłobuczynie,

RELACJA SZCZEGÓŁOWA
VIII Powiatowa Spartakiada Seniorów o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna
– Święto Sportu Seniorów Powiatu Kościerskiego w Wielkim Klińczu


W czwartek, 28 maja 2015 r. w Wielkim Klińczu odbyła się VIII Spartakiada Seniorów o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna, którego organizatorami byli: Zarząd Koła PZERI oraz Sołtys i Rada Sołecka w Wielkim Klińczu, a także Zakład Sportu i Turystyki Gminy Kościerzyna. Również Zarząd Rejonowy PZERI w Kościerzynie udzielił wsparcia tej cennej inicjatywie.
Zmagania sportowców poprzedziła dyskusja panelowa władz samorządowych różnych szczebli, organizacji pozarządowych oraz zarządów PZERI woj. pomorskiego, gdzie omawiano problemy m.in. aktywizacji seniorów i przeciwdziałaniu wykluczeniu tej coraz liczniejszej grupie obywateli. Swoją obecnością uświetnili imprezę: Marian Białkowski – przewodniczący Zarządu Okręgowego PZERI w Gdańsku, Ludwik Knyba – wiceprzewodniczący ZO PZERI, Zbigniew Stencel – wiceprzewodniczący Zarządu Rejonowego PZERI w Kościerzynie. Kazimierz Szuta – przewodniczący ZR PZERI przesłał organizatorom list gratulacyjny, a zawodnikom życzył sukcesów sportowych. Władze samorządowe reprezentowali: Józef Modrzejewski – wiceprzewodniczący Rady Powiatu Kościerskiego, Teresa Preis – przewodnicząca Rady Miasta Kościerzyna, Grzegorz Piechowski – wójt Gminy Kościerzyna, Katarzyna Knopik – sekretarz GK, Grzegorz Daszkowski i Marcin Helta – z Zakładu Sportu GK. Wojciech Drzewiński – dyrektor Zespołu Kształcenia w W. Klińczu i Beata Jeżewska – wicedyrektor ZK. Swoją obecnością zaszczycili nas trzej księża: Piotr Pietrzyk – proboszcz, Antoni Burba – kapelan Koła PZERI w W. Klińczu, Stanisław Matczuk – senior. Krystyna Marczyk – zawsze wspierająca seniorów sołtys W. Klińcza. Zaproszeni gości, przewodniczący poszczególnych kół oraz Komisji Rewizyjnej i KGW w W. Klińczu złożyli na ręce Elżbiety Brzezińskiej – przewodniczącej Koła PZERI podziękowanie za przygotowanie VIII Spartakiady, wiązanki kwiatów, upominki oraz wyróżniono także honorowymi dyplomami zasłużonych działaczy.
Już przed godz. 15.00 w hali sportowej zbierali się seniorzy sportowcy z siedmiu kół PZERI powiatu kościerskiego: Nowego Barkoczyna (gmina Nowa Karczma), Karsina i Wiela (Gmina Karsin), miasta Kościerzyny; Kłobuczyna, Skorzewa i Wielkiego Klińcza (Gmina Kościerzyna). Do widowni dołączył Marian Seyda, przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury, Zdrowia i Spraw Socjalnych Rady Gminy Kościerzyna.
Wszystkie konkurencje zapowiadała E. Brzezińska, która na rozpoczęcie powitała sportowców z pięciu ekip (Karsin i Wiele tworzyli jedną drużynę), przybyłych gości, kibiców. Za motto przewodnie VIII Spartakiady posłużył tekst piosenki zespołu Big Cyc „Jesteśmy najlepsi”.
Wszyscy uczestnicy wzięli udział w spektakularnej rozgrzewce przeprowadzonej przez Mariolę Cybulę, doświadczoną instruktor sportu. Sławomir Wierzba – niepełnosprawny sportowiec na wózku rozegrał mecz pokazowy w tenisa stołowego. Szansę na wygraną w rzucaniu do celu woreczkiem mieli także goście. Bezkonkurencyjnym okazał się ks. proboszcz P. Pietrzyk, II lokatę zajęła sekretarz Katarzyna Knopik, III miejsce uzyskał ks. kapelan A. Burba. Górą nasi wspaniali kapłani!
W turnieju sportowym wzięły udział reprezentacje z Karsina, Kłobuczyna, Kościerzyny, N. Barkoczyna oraz Wielkiego Klińcza. Sędzią głównym był Marcin Helta, a zawody sprawnie prowadziły nauczycielki miejscowej szkoły: Mariola Cybula i Ilona Kościelska przy pomocy młodzieży. Teresa Preis sędziowała turniej gry w warcaby, a nad tablicą wyników i punktacji czuwała niezastąpiona sołtys Krystyna Marczyk.
Zawodnicy z wielkim zaangażowaniem walczyli w następujących konkurencjach: rzuty piłką do wiaderka, ringo, kozłowanie piłką na czas, wyścigi na piłce z rogami, rzuty lotką do tarczy, turnieje gry w warcaby. Wiele emocji dostarczyły mecze drużyn w dwa ognie. Po zaciętym boju o I miejsce między N. Barkoczynem a Kościerzyną zwyciężyli sportowcy z Gminy Nowa Karczma. Wszystkie drużyny wykazały się dużymi umiejętnościami i niezłomną wolą zwycięstwa. N. Barkoczyn zwyciężył także w turnieju w warcaby. W. Klińcz tryumfował w 3 konkurencjach: kozłowanie piłki na czas, skoki na piłce na czas i rzuty ringo. Karsin był najlepszy w rzutach lotką do tarczy, Kłobuczyno zwyciężyło w rzutach piłką do wiaderka, a Kościerzyna wygrała w rzutach ringo.
Emocje sięgały zenitu w finale zmagań, kiedy drużyny z N. Barkoczyna i W. Klińcza zdobyły taką samą ilość punktów. O zwycięstwie zadecydowała dogrywka w karkołomnej (w dosłownym tego słowa znaczeniu) konkurencji 3 przewrotów do przodu na 3 materacach na czas wykonywanych przez 2 zespoły.
W zażartej walce lepszy o 2 sekundy wynik uzyskała drużyna z N. Barkoczyna, która zajęła
I miejsce
, zdobywając zasłużenie Puchar Wójta Gminy Kościerzyna i nagrodę główną.
II zaszczytne miejsce (+nagroda Wójta) przypadło gospodarzom z W. Klińcza.
III miejsce (+ nagroda Wójta) – dla sportowców z Kościerzyny.
IV miejsce – dzielna reprezentacja z Gminy Karsin.
V miejsce – drużyna z Kłobuczyna, która do końca walczyła o dobry wynik.
Wszystkie zespoły zostały uhonorowane pucharami, dyplomami, nagrodami ufundowanymi przez Sołectwo Wielki Klińcz. Wielu uczestników, sędziowie, zaproszeni goście otrzymali dyplomy uznania, podziękowania za współpracę z Kołem PZERI w W. Klińczu.
Prawdziwą ozdobą VIII Spartakiady były gościnne występy najlepszego w województwie Koła Gospodyń Wiejskich „Sąsiadki-Aparatki”, które zaprezentowały niezwykle oryginalny i subtelny taniec (prawie erotyczny) oraz bardzo dowcipną scenkę kabaretową. Zachwyceni i rozbawieni do łez widzowie nagrodzili utalentowane artystki gromkimi brawami.
Po sportowych emocjach wszyscy uczestnicy udali się do Sali Wiejskiej, gdzie czekał poczęstunek przygotowany przez gościnne i pracowite seniorki z W. Klińcza. Wyśmienity bigos i drożdżówki z kawą wzmocniły nadwątlone siły przed ostatnią długo wyczekiwaną konkurencją „rehabilitacją taneczną”. Zregenerowani seniorzy i zaproszeni goście rzucili się w wir zabawy przy akompaniamencie wspaniałej orkiestry „Cztery Asy”. Radosnym pląsom, wygibasom i korowodom nie było końca. Wszyscy już się cieszą na przyszłoroczną IX Spartakiadę Seniorów.

Tygodnik "KURIER KASZUBSKI" w numerze 21 z dnia 2 czerwca 2015 r. zamieścił całostronicową, obszerną relację o naszej VIII Spartakiadzie.













































(Notatkę zredagowali Elżbieta i Zdzisław Brzezińscy, Koło PZERI w Wielkim Klińczu)

(uzupełnienie serwisu fotograficznego już wkrótce.)
.

środa, 27 maja 2015

WYCIECZKI w czerwcu i lipcu 2015 r. (Our excursions in June and July = Наши экскурсии в июне и июле)

.
Ogłoszenie o wycieczkach w czerwcu i lipcu 2015 r.

1) W sobotę, 20 czerwca 2015 r. odbędzie się 1-dniowa wycieczka po Kaszubach.
Trasa: Sianowo, Chmielno, Łapalice, STRYSZA BUDA (dwa światy Miniatur i Gigantów; postój z piknikiem), Kartuzy.
Wyjazd o godz. 8.00 z przystanku PKS. Wpłaty w kwocie 30 zł można dokonać tylko do czwartku, 11 czerwca br. u skarbnik Urszuli Wenckiej i Gabrieli Piechowskiej (impreza jest dofinansowana) .

2) W dniach 23-26 lipca (od czwartku do niedzieli) 2015 r. odbędzie się 4-dniowa wycieczka na trasie: SZCZECIN oraz bliższe i dalsze okolice. Wpłaty uzupełniamy w nieprzekraczalnym terminie do czwartku, 18 czerwca br. Spotkanie organizacyjne zostanie zwołane w późniejszym terminie.

Elżbieta Brzezińska (przewodnicząca)
.

sobota, 23 maja 2015

Czytajmy naszą prasę katolicką! [We like reading the Catholic Press = Мы любим читать католическую прессу.]

.
W zamierzchłych, pięknych czasach PRL-u zachęcaliśmy (Ela i ja) do czytania trudno dostępnej i rzadkiej wówczas prasy katolickiej. Dzisiaj jest więcej tytułów, ale czytelnictwo systematycznie spada. Wśród różnych czasopism od początku propagujemy dwutygodnik "Pielgrzym" (diecezja pelplińska). Na okładce ostatniego numeru nasza ulubienica Anna Popek, kojarzona m.in. z porannym programem telewizyjnej Dwójki "Pytanie na śniadanie". Na stronach 24-25 ciekawa rozmowa z panią Anną, którą gorąco polecamy.



Poniżej zamieszczamy (mając nadzieję, że Autor wybaczy nam brak zapytania o zgodę), jeden z jak zawsze interesujących tekstów ks. Seniora Franciszka Kameckiego opublikowanych w ostatnim wydaniu dwutygodnika.

STAROŚĆ TAKŻE KSIĘDZA - felieton dla "Pielgrzyma"

Drabiną do nieba 24 V 2015 (11) [577]

Nie daj, Boże, abyśmy stroili się w figury pychy lub arogancji, dzięki którym niejeden polityk zagalopował się i zatracił poczucie rzeczywistości. I teraz musi przyjąć swoją przegraną. Skłonność do zarozumiałości prowadzi do pierwszego grzechu wśród grzechów głównych, który warto i trzeba w sobie osłabić i zamienić w dobroduszność i życzliwość wobec drugiej osoby. Nie stawać wyżej niż schody pozwalają. Nie wywyższać się.

Duchowni też mają coś z hipokryzji za uszami. Dlatego są krytykowani, że poruszać się jak pawie - ostrzega papież Franciszek. Być zrównoważonym, pokornym i wyrazistym. Być czułym i przyjaźnie nastawionym do każdego człowieka. Zwłaszcza tego oczekujemy od starego człowieka, w którym piętno lat i bruzdy doświadczenia wyciskają się grubo i uroczo na twarzy, na rękach, na nogach i na całym ciele. Starzenie się nie powinno być kojarzone ze złością i bezwzględnością. To czas pogodnego patrzenia na świat i na ludzi. Starość kojarzy się z roztropnością i dziękowaniem wszystkim i każdemu wokoło. Najbardziej okazujemy wdzięczność Panu Bogu za to, że chciał abyśmy zaistnieli, abyśmy żyli i byli Jego obrazem.

Ponoć ponad 20 % seniorów nie ma radości ani nadziei, choruje na depresję, do czego przyczyniają się izolacja i wykluczenie. Ta izolacja widoczna jest najbardziej u starych ludzi wtedy, gdy tracą przyjaciół, znajomych i krewnych. Niejedna wdowa samotnie rozgląda się i patrzy do nikąd. Staje się wykluczoną osobą, która zapomina powiedzieć „dzień dobry” . Milczy. Odgradza się od sąsiadów, zamyka się w domu, wydaje jej się, że nikt jej nie kocha, nikt się nią nie interesuje, że jest niepotrzebna, że zawadza krewnym i rodzinie. Że jest staruchą, która powinna już umrzeć. Ma trzy córki, z których jedna mieszka na południu Polski, a dwie w Anglii. I prawie nie odzywają się. Zawiodła się na swoich dzieciach. Niektóre polskie dzieci są bogate na obczyźnie, ale nie nauczyli się gestu wyciągniętej ręki z portfelem ku biednym (matce, ojcu, bratu lub siostrze).

W Kościele powoli rośnie liczba nie tylko świeckich emerytów, którzy są na ogół hojni dla parafii (finansowo jeszcze długo polska parafia będzie się miała dobrze), ale i wzrasta odrębna grupa księży emerytów. Prawdopodobnie jest ich już w Polsce ponad 2000. Większość pozostaje w swojej parafii, w obszarze własności parafialnej (w części plebanii lub obok plebanii w obiekcie starym czy nowym). Niektórzy budują nowe domy dla siebie gdzie indziej na starość albo kupują mieszkania w blokach. Zdarza się, że wybierają diecezjalny dom emeryta. Każda taka zmiana kosztuje. Jaka zmiana wydaje się najskromniejsza i spełniająca wymóg życia ubogiego na starość i zarazem życia taniego?

Obmyśliłem sobie tanią starość. Będę niejako przylepiony do parafii, mieszkając w jej zabudowaniach, korzystając z jej ogrzewania, prądu, wody, kanalizacji i internetu. To niewiele. Po śmierci ta emerycka część plebanii dalej będzie służyć parafii (Kościołowi). To ok. 60 metrów kwadratowych. Aktualny proboszcz będzie miał do dyspozycji 80 metrów i cały dom katechetyczny ok. 700 metrów powierzchni użytkowej.

W emeryckiej części plebanii może potem zamieszkać następny emeryt. Bez dodatkowych kosztów. Albo jakiś rezydent, profesor - według propozycji i zgody ks. biskupa. Bo przecież - jeżeli chodzi o środowisko z krajobrazem i przyrodą, z pradoliną Wisły i parowami - nie ma zbyt blisko drugiego takiego pięknego ukształtowania terenu, w którym obok kościoła jest niska dolina i zarazem wysokie pagórki z Górą św. Jana, oddalona zaledwie kilkadziesiąt metrów od świątyni.

KS. FRANCISZEK KAMECKI
.