środa, 12 czerwca 2013

Już jutro VI GMINNA SPARTAKIADA SENIORÓW w Wielkim Klińczu

.

Z A P R O S Z E N I E

Zarząd Koła
Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów,
Zakład Sportu, Turystyki i Kultury Gminy Kościerzyna
Sołtys i Rada Sołecka w Wielkim Klińczu
serdecznie zapraszają na

VI GMINNĄ SPARTAKIADĘ SENIORÓW
w Wielkim Klińczu

o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna, która odbędzie się
w czwartek, 13-go czerwca 2013 r.
w Wielkim Klińczu godz. 15.00 – 21.00


Program imprezy:

1) Godz. 15.00 – 17.00 – rozpoczęcie w nowej Hali Sportowej.
Powitanie reprezentacji drużyn Kół Emerytów z Powiatu Kościerskiego.

2) Konkurencje sportowe, m.in. turniej drużyn w dwa ognie, rzuty do celu,
badminton (2 osoby), kozłowanie piłki, hula hop, rzut piłką lekarską lub wyścigi, warcaby i inne. Każde koło wystawia 10- osobową drużynę. Zawodnik może wziąć udział w turnieju w dwa ognie i dwóch konkurencjach. Prosimy o dostarczenie listy uczestników. Obowiązują stroje i obuwie wyłącznie sportowe.

3) Wręczenie Pucharu Wójta Gminy Kościerzyna zwycięskiej drużynie, nagród i dyplomów. Inne atrakcje.

4) Godz. 17.00 – 21.00 – Sala Wiejska.
Zabawa taneczna przy orkiestrze „Cztery Asy” z Wielkiego Klińcza. Poczęstunek w Sali Wiejskiej. Niespodzianki na wesoło.

Organizatorzy serdecznie zapraszają Szanownych Państwa, Mieszkańców Wielkiego Klińcza, Gminy Kościerzyna, powiatu kościerskiego w każdym wieku do Hali Sportowej oraz liczą na życzliwy doping.

Przewodnicząca
Zarządu Koła PZERI w Wielkim Klińczu
Elżbieta Brzezińska (tel. 692-182-037)

Sołtys Wielkiego Klińcza
Krystyna Marczyk
.

niedziela, 2 czerwca 2013

ANTONI POSAŃSKI (1931-2013)

.
Nasz lekarz rodzinny (starszy felczer medycyny) odszedł do Pana w środę, 29 maja 2013 r. Ela i ja (autor tej notatki) uczestniczyliśmy w uroczystości pogrzebowej w sobotę, 1 czerwca najpierw w kościele parafialnym p.w. Wszystkich Świętych w Wysinie, a potem na tamtejszym cmentarzu. Śp. Antoni Posański przeżył 82 lata. Aż 55 lat poświęcił na ratowanie życia ludzkiego. Pomagał niestrudzenie lecząc pacjentów we wielu miejscowościach, m.in. w Kościerzynie, Nowej Karczmie, Lubaniu, Liniewie, Wielkim Klińczu i innych przychodniach. Był tytanem pracy i niewątpliwym rekordzistą, bo jeszcze w ubiegłym roku (mając ponad 80 lat) przyjmował chorych w przychodni - Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Klincz w Wielkim Klińczu przy ul. Derdowskiego 3. Doskonale zdajemy sobie sprawę jak dużo mamy mu do zawdzięczenia. Ogromne doświadczenie i wiedza lekarska poparta niezwykłą intuicją sprawiała, że to właśnie jego wybieraliśmy kierując nasze kroki do przychodni. Zawsze ciepły i życzliwy uśmiech wzbudzał zaufanie. Traktował nas z bezpośrednią przyjaźnią, dobrym humorem i wielką życzliwością. Lubił rozmawiać z każdym pacjentem, czego bardzo brakuje młodszemu pokoleniu lekarzy. Jak powiedział kaznodzieja w wysińskiej świątyni szczególnie trafnie umiał stawiać diagnozy bezbronnym niemowlętom, maluchom i dzieciom, które nie zawsze potrafią powiedzieć nawet co ich boli. W naszej rodzinnej miejscowości w Wielkim Klińczu przepracował kilkanaście lat. Do dzisiaj korzystamy z dobrodziejstw jego porad i leków, które nam zalecił (niektóre przed wieloma laty), dzięki czemu możemy sprawniej i lepiej funkcjonować oraz cieszyć się w pełni urokami życia. O szacunku jakim był darzony świadczyły wielkie tłumy zgromadzone na uroczystości żałobnej, liczne delegacje, wielu członków Ochotniczej Straży Pożarnej, sąsiadów, znajomych, przyjaciół i przede wszystkim mnóstwo byłych pacjentów.



Uroczystość pogrzebowa mimo poważnego charakteru nie była wcale rozpaczliwie przygnębiająca. Chyba śp. Antoni załatwił tam w górze ciepłą i bezdeszczową pogodę. W uroczystości na cmentarzu towarzyszył nam dobiegający z nieba radosny śpiew skowronków. Przejmująco natomiast zabrzmiał klakson karetki pogotowia, symbolizującej stałą gotowość niesienia pomocy przez zmarłego lekarza Antoniego. Te dźwięki przeniknęły nas dreszczem wzruszenia do tego stopnia, że nie byliśmy w stanie opanować łez. Dodatkowych wzruszeń doznaliśmy słuchając trębacza wykonującego przepiękną melodię „Cisza”, która z jednej strony w niezwykły sposób podkreśliła majestat śmierci, ale z drugiej – zawiera sporą dawkę optymizmu, którym promieniował zmarły, nie zawsze należycie doceniany za życia, nasz Przyjaciel i dobry, szlachetny Człowiek pomagający ofiarnie wszystkim potrzebującym bliźnim.



(Notatkę zredagował Zdzisław Jan Brzeziński, jeden z wielu wdzięcznych pacjentów
śp. Antoniego Posańskiego)
.

sobota, 1 czerwca 2013

Wycieczka do Kołobrzegu i Dobrzycy

.
W sobotę, 25 maja 2013 r. odbyła się jednodniowa wycieczka integracyjna do Kołobrzegu i Dobrzycy, zorganizowana dla grupy 48 osób, członków Koła Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów z Wielkiego Klińcza i Kościerzyny.






W sobotę, 25 maja 2013 r. 48 osobowa grupa emerytów Koła PZERI w Wielkim Klińczu i Kościerzynie udała się na jednodniową wycieczkę do Kołobrzegu oraz Dobrzycy. Choć dzień był pochmurny i chłodny, humory wszystkim dopisywały. Jechaliśmy malowniczą trasą w kierunku Bytowa i Koszalina. E. Brzezińska – organizatorka wyprawy (jednocześnie pilot i przewodnik) zapoznała uczestników z ciekawą historią tych terenów nazywanych potocznie Ziemiami Odzyskanymi.
Pierwszym etapem wycieczki był Kołobrzeg (niem. Kolberg) – 47 tysięczny kurort, bogaty w źródła wody mineralnej, solanki i borowiny. Wszyscy pamiętamy, że w latach 1967-1990 w mieście odbywał się Festiwal Piosenki Żołnierskiej, a przebój „Przyjedź, mamo, na przysięgę” do dzisiaj nuci cała Polska. Szliśmy spacerowymi alejami parku zdrojowego, pełnego wiosennych kwiatów, starych drzew oraz oryginalnych fontann. Zatrzymaliśmy się przy monumentalnym pomniku Józefa Piłsudskiego oraz widzieliśmy jedyny w Polsce pomnik poświęcony bohaterskim sanitariuszkom. Następnie przy Bazylice Mariackiej (bazylika konkatedralna Wniebowzięcia NMP). podziwialiśmy pełen symboli Monument Tysiąclecia z figurami św. Wojciecha, Bolesława Chrobrego oraz papieży: Jana Pawła II i Benedykta XVI. W czasie II wojny światowej w 1945 r. Kołobrzeg został zniszczony w 90%. Odbudowana po wojnie Bazylika kryje cudem ocalone wspaniałe zabytki: świecznik siedmioramienny ważący 900 kg i mierzący 4 metry wysokości, najstarszą (na ziemiach polskich) metalową chrzcielnicę z XIV w. oraz krucyfiks. Z niedowierzaniem przyglądaliśmy się niespotykanym nigdzie na świecie czterem krzywym filarom odchylonym od pionu aż o 62 cm. Oddaliśmy hołd biskupowi Ignacemu Jeżowi (1914-2007), w czasie wojny więzionemu w obozie koncentracyjnym Dachau, pierwszemu ordynariuszowi diecezji koszalińsko-kołobrzeski w latach 1972–1992, pochowanemu w krypcie katedry.
Następnie odbyliśmy spacer po urokliwej Starówce, gdzie dominowała sylwetka ratusza przypominająca warowny zamek. Naszą ciekawość wzbudziła oryginalna fontanna, w kształcie bazaltowej kuli poruszanej wodą.
Jednak największą atrakcją była wyprawa do portu, gdzie wsiedliśmy na pokład stateczku „Monika” i odbyliśmy fantastyczny rejs na otwartym Morzu Bałtyckim (w głębi było aż 8 stopni w skali Beauforta). Wzburzone fale zalewały rufę i rzucały statkiem jak łupinką kilka metrów w górę i w dół. Znaleźli się śmiałkowie, którzy nie zważając na potęgę i grozę morskiego żywiołu pragnęli poczuć się jak na „Titanicu”! Prawie godzinny rejs pozwolił nam poczuć się prawdziwymi wilkami morskimi. Nikt nie miał choroby morskiej! Skorzystaliśmy z wyjątkowej okazji obejrzenia nabrzeża, falochronów, latarni morskiej oraz portu.
Po wyjściu na ląd zwiedziliśmy muzeum minerałów, a panie miały sposobność zakupu oryginalnej biżuterii. Pobyt w pięknym Kołobrzegu zakończyliśmy smacznym obiadem.
Drugim atrakcyjnym celem naszej wycieczki było zwiedzanie słynnych Ogrodów Tematycznych (Hortulus) w Dobrzycy (na trasie między Kołobrzegiem a Koszalinem). Nikt sobie wcześniej nie wyobrażał oryginalności kompozycji ogrodów, bogactwa roślin, różnorodności barw, kształtów, zapachów i nastrojów. Pani Macierzanka, wspaniała przewodnik z żarliwą i radosną pasją oprowadzała nas po zaczarowanym świecie i odkrywała tajemnice pielęgnacji i wykorzystania roślin, np. ziół. Po obejrzeniu mnóstwa cudów doszliśmy do wniosku, że nawet Ogrody Alhambry w hiszpańskiej Grenadzie (które oglądaliśmy w ubiegłym roku) i wersalskie pod Paryżem nie dorównują tym w Dobrzycy. Powierzchnia ogrodów to ponad 4 ha. Zwiedzanie Ogrodów Hortulus, poza oczywistym kontaktem z przyrodą, dostarczyła nam doznań natury estetycznej i duchowej. Są one podzielone tematycznie: japoński, francuski, śródziemnomorski, oraz te związane ze środowiskiem: ogród kamienny, skalny i wodny. Są też ogrody użytkowe, jak ziołowy, czy warzywny. Dużą grupę stanowią ogrody zmysłów, zaprojektowane w stylu angielskim. Wśród nich widzieliśmy te, które pobudzają głównie wzrok – to ogrody barw: biały, niebiesko–żółty, lila–róż, purpury i ognia, słoneczny oraz ogród cienia. Na terenie ogrodów znajdują się również grota, jaskinia, platforma widokowa oraz liczne elementy małej architektury: mosty, pergole, trejaże, fontanny, rzeźby.
Mimo chłodu i wiatru spędziliśmy niezapomniany dzień pełen wspaniałych wrażeń. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że nawet bliskie okolice pozwalają nam poznać bezcenne skarby historii i przyrody naszych ziem. Będąc seniorami, czyli ludźmi dojrzałymi, ciągle jesteśmy odkrywcami nowych tajemnic i piękna świata.
Trasa w/wym. imprezy turystyczno-integracyjnej obejmowała najpiękniejsze zakątki Pojezierza Zachodnio-Pomorskiego, a w szczególności zwiedzanie Kołobrzegu z rejsem po Bałtyku oraz wizyta w słynnych Ogrodach Tematycznych Hortulus w Dobrzycy. Dla uczestników wyjazdu było to odkrywanie bogactwa różnorodnych atrakcji historycznych i przyrodniczych, których do tej pory nie znali. Oprócz poznania zabytków i wzbogacania wiedzy przyrodniczej, historycznej i geograficznej nadrzędnym celem była integracja osób niepełnosprawnych. Wyjazd był również okazją do pogłębienia edukacji ekologicznej, a przede wszystkim poznania wpływu roślin na zdrowie i psychikę człowieka. Walory uzdrowiskowe i piękno krajobrazu zwiedzanych miejsc pozwoliły na wspaniały relaks na świeżym powietrzu.

(Notatkę zredagowała Elżbieta Brzezińska, organizator wycieczki)

(C.D.N., tzn. wkrótce zamieścimy więcej zdjęć z naszej wycieczki.)
.

piątek, 31 maja 2013

Z wizytą w DPS (Dom Pomocy Społecznej) w Cisewiu

.
W czwartek, 16 maja 2013 r. Powiatowa Społeczna Rada ds. Osób Niepełnosprawnych w składzie: Elżbieta Brzezińska (przewodnicząca), Ewa Filipska (sekretarz), Arkadiusz Lemańczyk i Jarosław Rajmer (członkowie) odwiedziła DPS (Dom Pomocy Społecznej) w Cisewiu. Już z daleka ujrzeliśmy pięknie odnowiony budynek, sylwetką przypominający pałacyk, otoczony 7 ha parkiem i ogrodem. Pełno w nim rabat kwiatowych, ławeczek, altanek, z których korzystają mieszkańcy Domu. Nad otoczeniem górują dwa stare dęby: Adam i Ewa.



Pani Irena Trzcińska, dyrektor Domu przyjęła nas bardzo serdecznie i zapoznała z pracą placówki, w której znalazło prawdziwe i przytulne schronienie 108 pensjonariuszy – osób niepełnosprawnych intelektualnie. Niezwykle ofiarnie i serdecznie opiekuje się nimi ponad 50 pracowników, terapeutów, rehabilitantów, którzy starają się, aby pensjonariusze mieli zapewnione komfortowe warunki życiowe oraz rozwijania umiejętności manualnych, zainteresowań artystycznych. Biorą oni udział w warsztatach terapii zajęciowej, m.in. malowania na szkle, lepieniu z modeliny. Wytwory pracy ich rąk zdobią wszystkie pomieszczenia Domu oraz są cenną pamiątką wręczaną gościom podczas różnych imprez. Zespół muzyczny i teatralny może poszczycić się wieloma sukcesami na konkursach m.in. Teatraliach. Ogromną zasługą instruktorów jest odkrywanie talentów u podopiecznych. Wspaniałe rezultaty terapeutyczne przynosi współpraca i integracja z placówkami oświatowymi w Karsinie i Osowie, z których młodzież i podopieczni DPS-u wspólnie realizują projekty edukacyjne m.in. zajęcia teatralne i plastyczne pod okiem artystów.



Pani Dyrektor wraz z pracownikami stworzyła mieszkańcom komfortowe warunki pobytu. Pięknie i trafnie umeblowane pokoje, gustowne firanki, osobiste drobiazgi stwarzają przytulną, domową atmosferę. Wyposażenie łazienek, aneksów kuchennych, pokoi wypoczynkowych zadziwia estetyką i funkcjonalnością. Spotkaliśmy sympatycznych, uśmiechniętych mieszkańców, którzy to miejsce traktują jak swój prawdziwy dom i czują się za nie odpowiedzialni. Rozmowa z panią Dyrektor uświadomiła nam, jak mało wiemy o codziennych problemach ludzi niepełnosprawnych intelektualnie. Opuszczaliśmy DPS w Cisewiu pełni najwyższego uznania dla pasji i talentów organizatorskich pani Dyrektor Ireny Trzcińskiej, która potrafiła wraz z pracownikami wyczarować dla pensjonariuszy spokojną przystań i prawdziwy raj.





(Notatkę zredagowała Elżbieta Brzezińska)
.

niedziela, 19 maja 2013

PILNE INFORMACJE KOŁA EMERYTÓW

.

1) W sobotę, 25 maja 2013 r. odbędzie się wycieczka do Kołobrzegu i Dobrzycy. Wyjazd o godz. 5.00 z Kościerzyny, o godz. 5.10 z przystanku PKS w Wielkim Klińczu.

2) Są jeszcze wolne miejsca na pięciodniową wycieczkę na trasie Bieszczady – Lwów – Łańcut - Sandomierz w terminie 9-14 lipca 2013 r. Wszelkie informacje udziela Elżbieta Brzezińska. Mile widziani mieszkańcy Wielkiego Klińcza (przynależność do Koła PZERI nie jest konieczna).

3) W czwartek, 13 czerwca 2013 r. odbędzie się VI Spartakiada Seniorów o Puchar Wójta Gminy Kościerzyna:
Godz. 15.00 – konkurencje na Hali Sportowej,
Godz. 17.00 – poczęstunek i zabawa w Sali Wiejskiei.
Odpłatność od osoby 20 zł u Gabrieli Piechowskiej i Teresy Guzińskiej do piątku, 31 maja 20123 r.

4) W czwartek, 27 czerwca 2013 r. w Wielkim Klińczu odbędzie się Piknik na Powitanie Lata w cenie 15 zł od osoby. Bliższe informacje przy wpłacaniu na imprezę.

5) W każdy czwartek w godz. 16.00 – 16.30 w Klubie Seniora można zasięgnąć wszelkich informacji i dokonać płatności.
.

wtorek, 23 kwietnia 2013

Kolejna wycieczka Koła PZERI w Wielkim Klińczu

.
Koło PZERI w Wielkim Kińczu zorganizowało dla 45 swoich członków dwudniową wycieczkę 20-21 kwietnia (sobota-niedziela) 2013 r. na trasie Wielki Klińcz – Gniezno – Licheń – Poznań.

[UWAGA! Relacja na razie jest niepełna i wkrótce zostanie uzupełniona]



.














czwartek, 18 kwietnia 2013

Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Kościerzynie wybrał Zarząd

.
[UWAGA! Relacja na razie jest niepełna i wkrótce zostanie uzupełniona]

W środę, 17 kwietnia 2013 r. wszyscy delegaci Rejonowego Oddziału Polskiego Związku Emerytów w Kościerzynie, Rencistów i Inwalidów zebrali się na Zjeździe Delegatów, aby dyskutować o dalszych kierunkach rozwoju Związku oraz wybrać nowe Władze. Koło PZERI z Wielkiego Klińcza reprezentowali Elżbieta Brzezińska, Gabriela Piechowska i Zdzisław Jan Brzeziński.
Zjazd Delegatów Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów odbył się w Sali Błękitnej Powiatowego Zespołu Szkół Nr 1 w Kościerzynie dzięki życzliwej gościnności pani dyrektor Jarosławy Łonckiej, która zapewniła uczestnikom Zjazdu smaczny poczęstunek z wyśmienitym obiadem włącznie.

Obrady delegatów przebiegały bardzo sprawnie, wręcz perfekcyjnie, dzięki profesjonalnemu (nie pozbawionemu subtelnego dowcipu i radosnego humoru) prowadzeniu przez Zbigniewa Stencla, przewodniczącego Zjazdu.

W skład nowego Prezydium Zarządu Oddziału Rejonowego weszły następujące osoby:
Szuta Kazimierz – Przewodniczący
Stencel Zbigniew – Wiceprzewodniczący
Szlagoski Bogusław – Wiceprzewodniczący
Żurawska Lidia – Sekretarz
Słomińska Gizela – Skarbnik
Elżbieta Brzezińska - Reprezentująca koła terenowe.

Delegatami na zjazd okręgowy zostali wybrani:
Szuta Kazimierz
Stencel Zbigniew
Zdzisław Brzeziński.

W skład Komisji Rewizyjnej weszły trzy panie:
Mastalerz Ewa – Przewodnicząca
Białk Krystyna – Wiceprzewodnicząca
Kowalke Krystyna – Sekretarz

.